wtorek, 7 maja 2019

Jestem niegodna!

Nie wiem czy wiecie, ale jestem bardzo zazdrosna o swoje dane osobowe. Bardzo nie lubię jak ktoś w internetach wie o mnie coś czego sama tej osobie nie dałam. W związku z powyższym staram się jak najmniej ujawniać prawdziwości danych osobowych, szczególnie ludziom obcym (takim z którymi nie znam się na żywo lub w internetach krócej niż pół roku intensywnego gadania). Z tego też tytułu nawet mój fb jest z nazwiska literackiego i gdyby ktoś szukał mnie pod prawdziwym znajdzie tylko konto na linkedin, ale tam to już Villandrą być nie wypada, co nie?

Moje konto na fb jest kontem prywatnym w pełnej krasie tego słowa. Wszelkie posty (poza "pomagajmy kotom") zazwyczaj są ukryte dla obcych (no tak z 90 % tych postów). Ja się zresztą nie udzielam jakoś specjalnie na FB bo i po cholerę. Od tego mam bloga - na którym też udzielam się jak widać :P Moi znajomi na fb są wybierani bardzo selektywnie (koleżanka z pracy została zaakceptowana po prawie pół roku), co nie znaczy, że z innymi nie gadam. Chwała messangerowi.

Od wszelkich grup facebukowych stronie jak wampir od czosnku, bo mnie wkurzają te wszystkie powiadomienia, zwłaszcza, jak nieopacznie się na jakiejś odezwę wyrażając swoje zdanie :P

Do meritum histeri :P

Jako, że uczuliłam się na hybrydy (olaboga!), zmuszona jestem niejako siedzieć sobie w grupie uczuleniowców (ah ta hipokryzja :P) szukając rozwiązań i pogłębiając wiedzę na tematy związane. Z tego też tytułu jestem na hyrydach dla początkujących.

Wiele dziewczyn, również te z którymi rozmawiałam na czacie facebukowym poleca firme Kabos jako nieuczulającą i jeszcze bardziej poleca grupę Kabosowelove cobym się tam podłączyła i jeszcze więcej wiedzy nabyła w szczególności uzyskując odpowiedź: od kiedy można już hybrydzić.

Z ciężkim sercem poprosiłam grupę o dołączenie.
Miesiąc temu.

Moja prośba została zignorowana, więc uznałam, że jakiś błąd systemu. Poprosiłam drugi raz i kolejna ignorancja. Napisałam więc do jednej z pań administratorek i ponownie zostałam zignorowana. Nieźle już wkurzona dałam sobie spokój na dwa tygodnie. Minęły święta minęła majówka (którą przeleżałam w łóżku, tylko pozazdrościć) i poprosiłam znów.

Trzecia ignorancja troszeczkę mnie wkurzyła. Za czwarta prośba (jestem namolna, wiem, nadawałabym się na sprzedawce gdybym nie była tak chorobliwie uczciwa) w końcu raczono się do mnie odezwać.

I oto co się dowiedziałam.

Jako, że swoje konto mam ukryte z awatarem zamiast zdjęcia z nazwiskiem literackim zamiast "prawdziwym" zostałam UZNANA za konto FIKCYJNE.

Mimo rozmowy i próby przekonania pani administratorki, że przecież jestem osobą realna, że to moje prywatne konto i niby czemu miałabym drugie zakładać specjalnie dla nich, zostało mi odmówione dostąpienia zaszczytu bycia członkinią zacnego klubu kabosowelove bo jestem fikcją!

Po czym zablokowano mnie tak (mimo, że w rozmowie swojej byłam bardzo grzeczna), że nie mogę pisać ani do adminek ani nawet grupy już mi nie wyszukuje. 

Także miłe Panie poznajcie bota Vill ^^

10 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam grupy na FB, bez jednej od dwóch lat nie wyobrażam sobie życia :D Atmosfera zależy od ludzi, po co tworzyć takie pseudoelitarne towarzystwa, jakie opisałaś? Leczenie kompleksów, namiastka władzy. Chyba tak. Gdy się chce być wrednym, zawsze wynajdzie się sposób. Smutne, współczuję tej sytuacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze że rozumiem grupy zamknięte, to jest rozsądna opcja, ale taka selekcja i ocena po pozorach? Sprzeciw!

      Usuń
    2. Podobno takie zarządzenie wyszło odkąd jakieś fałszywe konta chciały przejąc władzę nad grupą

      Usuń
  2. Nie mam FB a co za tym idzie, nie mam takich problemów;) Szczerze polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. o masz! ja na FB mam takie ustawienia, że publicznie nic nie widać. W ogóle rzadko się udzielam...
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także jestem za tym, żeby za dużo śladu po sobie nie zostawiać w sieci. Ale jak widać czasami prowadzi to do niedogodności ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez kiedys bylam w takiej grupie "elitarnej", zalozonej przez kolezanke. Wywalilam sie sama bo mialam dosc jej ciaglego kontrolowania kto i co moze zamieszczac i jakie komentarze maja byc publikowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurdę, napisałam długi komentarz i... mi się coś zwaliło :P

    Ogólnie sedno było, że pewnie jakbyś miała zdjęcie paznokci to nie byłoby problemu xD

    OdpowiedzUsuń