Tego już było jej za wiele. Poczuła się oszukana i na domiar tego niezbyt bezpieczna finansowo. Bo skoro wydał pieniądze po tacie, to co go powstrzyma przed wydaniem ich oszczędności?
Po kilku dniach namysłu utworzyła osobne konto bankowe. Uznała, że skoro i tak wszystko jest na niego, to ona mu będzie wysyłać część swojej wypłaty, ale połowę ich oszczędności weźmie do siebie.
Chorobliwie uczciwa z niej jednak dziewczyna...
Był wtedy długi weekend. Przez całe cztery dni tulił się i uśmiechał, głaskał i nawet obejrzeli film. Ona zaś przez całe cztery dni zastanawiała się jak mu powiedzieć. Bolał ją żołądek z nerwów, bo przecież się wścieknie, bo przecież to wbrew temu co on sobie postanowił.. Ale powiedzieć trzeba, ślubowała uczciwość małżeńską..
- Założyłam osobne konto - powiedziała drżącym głosem.
- A kiedy się rozwodzimy ? - zapytał krótki.
- Za tydzień - odparła, myśląc, że gładko poszło, że żartował.
Jakże się myliła,,,
On poczuł się zdradzony. No bo jak ona może mu nie ufać? Dlaczego? Co on takiego zrobił, przecież nie ruszył ich wspólnych pieniędzy. Jak ona mogła tak postąpić. To co? Nie ufa mu teraz? To może od razu powinien się wyprowadzić? Ależ proszę, niech ona to zrobi, ale niech weźmie także konsekwencje na siebie, niech przekieruje część obciążeń konta na swoje. Proszę bardzo skoro tak bardzo mu nie ufa. On się najlepiej wyprowadzi, bo już ma wszystkiego dość.
Potem oczywiście zagrał najgorszą kartką, taką, którą wiedział, że ją zrani.
- I co na podłodze będziesz spać? - zapytała przez łzy.
- A po co masz spać w jednym łóżku z kimś komu nie ufasz?
- No dobra, nic nie zrobię! - skapitulowała.
Spał na podłodze przez tydzień czasu, potem na łóżku, ale nogami przy jej głowie. Kara przecież musi być. Nieposłuszna żona śmiała mężowi nie ufać!
:(
OdpowiedzUsuńA niechby i spał na tej podłodze do końca życia. :)
OdpowiedzUsuńJa do dzisiaj odczuwam skutki róznych decyzji finansowych swojego ex-na-szczęście-męża. Oj, współczuję...
OdpowiedzUsuńZałóż konto i kuper z nim.
OdpowiedzUsuń