Kiedy miałam lat... no w 2015r, gdy okazało się, że jestem porządnym, przepisowym i rozważnym kierowcą widzącym tablice rejestracyjne z 20 metrów, postanowiłam sprawić sobie prezent w nagrodę za zdanie prawa jazdy za pierwszym razem (bez fanfar ludzie, to było w UK :)). Prezent był, jak widać z boku.
Torebka okazała się, nie dość że pakowna, to jeszcze mega wygodna i wytrzymała. I PAKOWNA! Naprawdę PAKOWNA! Do tego ja uwielbiam te wszystkie zameczki, klamry i tym podobne rzeczy. Wspomniałam już, że była PAKOWNA? No i mój wielgachny telefon się w niej mieścił :)
Ta więc była ze mną na dobre i na złe przez bardzo długi czas. Serio nie pamiętam, żebym miała cokolwiek za cenę 30 funtów tak długo! Niestety jak we wszystkim i tu poszło zmęczenie materiału. Choć byłam pewna że pierwszym co zgubię będą kajdanki, okazało się, że jestem w błędzie.
Najpierw poszedł główny zamek. Ta część co się za nią ciągnie wyleciała z jednych ząbków. Na szczęście pani krawcowa poinstruowała mnie jak to naprawić.
Potem rozwalił się zamek od tej małej kieszonki, gdzie widać tą uroczą czaszeczkę.
Następnie jakiś czas temu wracając z zajęć (czy wspomniałam, że ta torba jest mega pakowna?!) zorientowałam się, że zgubiłam pasek (ten szeroki, ozdobny). Pojęcia nie mam jakim cudem zdołał uciec z torebki.
Wtedy uznałam, że czas już sprawić sobie nową. Był grudzień, a ja bardzo starannie planuje wydatki na siebie, więc wyszło mi, że torebkę kupię sobie na urodziny. No wytrzymać trzeba. Nie ma rady.
Rozpoczęło się poszukiwanie. Jak już mówiłam, jestem bardzo specyficzna jeśli o torebki chodzi. Nie zadowolę się byle czym. Koniecznie musi ona mieć trochę kieszonek i pasek do przewieszania przez klatkę piersiową, ale i te paski na ramię. No i musi mi się podobać. Dobrze by było, by dostęp do niej był bezpośredni nie zakrywany niczym. Tak lubię tak mi wygodnie. No i oczywiści musi być PAKOWNA.
Tak więc znalazłam torebkę wartą bez mała dwie setki i postanowiłam sprawić ją sobie na urodziny.
Bardzo podobna do mojej, dwa centymetry tylko niższa. Zapisałam więc znalezisko do zakładek "lista zakupów" i postanowiłam wrócić do tematu w lutym. Niestety nie dane mi było czekać tak długo. Kilka dni później siadając przy stoliku w galerii by coś zjeść poczułam jak moja ukochana torba zjeżdża ze mnie i ląduje z impetem na podłodze. Huk był niemal bolesny. Okazało się, że puścił pasek ten przez klatkę piersiową. Zaklęcie zaproponował wtedy, że kupi mi tą moją wybraną pod choinkę. Zgodziłam się więc i już parę dni później Poizen przyszła paczkomatem.
I tu zaczął się problem.
Po pierwsze przyszła brudna. Po drugie jakość wykonania jak za dwieście złotych to ja bym trzech dych za to nie dała. Po trzecie wszelkie klamry tak nieładnie odstawały, niteczki wystawały jakby chciały uciekać, kieszonka na przodzie nie chciała pomieścić mojego telefonu i okazało się, że w przypadku torebki te dwa centymetry to cholernie dużo! Ale nic, dałam jej jednak szansę. Poszłam na zakupy, wróciłam, zapakowałam się na styk do pracy i kurwica mnie strzeliła w autobusie.
Okazało się, że jedna ze szlufek paska ozdobnego puściła na szwie. To przelało czarę goryczy. Gdy tylko wróciłam do domu, wysmarowałam post reklamacyjny i jeszcze przed wigilią odesłałam niechciany przedmiot do sprzedawcy.
Moja torebka za to dostała nowy pasek regulowany (po chwili jak pochodziłam z nią na McGyver'a), zaszyłam kieszeń rozwaloną i będę ją nosić dopóki całkiem mi nie padnie. A jak padnie to kupię taką samą!






ja mam wobec torebki dwa wymagania- musi to być pojemny worek :) Czyli musi być wielka, a dwa, musi mieć jedną wielką kieszeń, a nie 46 :) kupuję torby na Pakamerze, wybieram kolor, rodzaj podszewki, czekam 10 dni, a pani mi szyje torbę idealną :) jedną mam rok i nic się z nią nie dzieje, a uwierz mi, ja noszę z sobą pół domu:)
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
No 46 kieszeni to przesada ale te dwie po bokach i dwie z przodu to ja musze miec :)
UsuńJa tez dostalam torebke... Sama ja sobie wybralam. Tez dwie setki :/ co prawda material dobry, ale nie spelnia moich oczekiwan ;p no i jednak dwie setki to za duzo.
OdpowiedzUsuńO jeny, kocham takie klamry i różne brzęczące cosie. Torebka genialna.
OdpowiedzUsuńLipa z tą torbą:( miało być miło i spełnienie marzeń a tu d...
OdpowiedzUsuńPs. Wszystkiego najlepszego na ten nowy 2019:)
Dlatego zanim kupię torebkę, muszę zobaczyć ją na własne oczy, pomacać, pociągnąć za paski. A w ogóle to noszę teraz plecak. :P
OdpowiedzUsuń