wtorek, 8 stycznia 2019

Bo jak nie urok to przemarsz wojsk, a jak nie torebka to laptop


Bo jak nie urok to przemarsz wojsk, a jak nie torebka to laptop

Nie miała baba problemu to sobie wymyśliła hybrydy. A nie, chwileczkę to już było! A zatem problemy baba miała niejakiej maści to sobie wymyśliła laptopa.

Jakiś czas temu już zaczęłam świergotać do mojego Zaklęcia, że w zasadzie to ja będę musiała zacząć na lapka zbierać. Na polskie realia od razu przewidziałam, że mniej jak trzy lata to nie zajmie, zwłaszcza, że ja w wielu calach jestem specyficzna tak i tutaj byle jakim lapkiem się nie zadowolę. Mianowicie chodzi o laptoka do grania. Dlaczego akuratnie do grania, skoro mam blaszaka – zapytacie (a może nie zapytacie,bo przeca nie wiecie pewnie, że Vill na dwa fronty leci – to jest na dwa komputery). Ano w razie takim jakby się blaszak spierdaczył a łączność grową należałoby zachować.

Tylko, że Vill ostatnio z braku czasu i chęci grywa sporadycznie i to głównie w The Sims 4. Zarówno ta symulacja zycia jak i wspominane już wielokrotnie wcześniej Guild Wars2 z powodzeniem (raczej większym jak mniejszym, choć nie tak dobrym jak na blaszaku) śmignie na obecnym lapku.

Poczęłam się więc rozglądać wstecz i na przód za grami które się zapowiadały i zapowiadają i po tygodniu poszukiwań stwierdziłam, że w zasadzie pomijając drugą część South Park’u i może, ale tylko może, najnowszego Tomb Raider’a , to w zasadzie nie ma ani co kupować ani specjalnie na co czekać (najnowszy projekt twórców Wiedźmina jest w powijakach i samego Wieśka jeszcze nie przeszłam do końca). Po wnikliwej analizie rynku gier i swoich upodobań doszłam do wniosku, że w zasadzie nowy lapek to mi jak o kant dupy rozbić.

I wszystko byłoby w zasadzie dobrze, problem zostałby pogrzebany zanim faktycznie się narodził, gdyby nie fakt iż totalnie siadła mi estetyka, kiedy jakiś czas temu za sprawą małego wypadku przy malowaniu paznokci (czasy sprzed hybryd) pochlapałam nie tylko laptoka, ale i podkładkę z poduszką pod nim zmywaczem, do paznokci. Zmywacz mimo że acetonu pozbawiony z powodzeniem wżarł mi się w plastik i teraz mój przenośny komp wygląda, jakbym go nigdy nie czyściła. Aż wstyd brać na zajęcia do szkoły :(

Ale przecież nie wydam trzech tysięcy żeby sobie naprawić wizualność latopową. W zasadzie mogłabym wydać dwa na model ten sam co mam (Lenovo G50-80), no ale jakby to nadal dwa tysiące.

Któregoś więc chujowo śnieżnego dnia idąc do pracy doznałam olśnienia jakich mało. Tak mnie jebło, że mało nie upadłam. A może to był po prostu brak soli lub piasku na drodze i pierdylion płatków śniegu pod stopami. Tak czy inaczej olśniło mnie zajebiście i uznałam, że zamiast wydać dwa tysiące wydam trzysta złotych i panel pochlapany wymienię (zakładam, ze tyle to kosztuje mniej więcej, bo jeszcze nie dorwałam pana serwisanta by się dowiedzieć).

Tu problemów nie koniec, ob jak mi się estetyka włączyła to na maxa. W związku z powyższym od kilku dni szukam odpowiednich naklejek na klawiaturę (moje się klawisze trochę powycierały już) i na klapę laptoka (a co jak zmieniać to na całego) oraz nieszczęsną podkładkę (bo pochlapana też wygląda jak nie czyszczona od wieków). Z tym ostatnim niestety najgorzej, ale nie byłabym sobą, gdybym nie przeszukała neta wzdłuż i wszerz i nie znalazła odpowiednich rzeczy. To się jeszcze nie stało, ale w trzewiach czuję że gdzieś gnieździ mi się rozwiązanie, jak nóż wbity pod żebro, wierci i wierci aż wywierci co mam uczynić,by być zadowoloną.

I tak kolejny cel sobie znalazłam, bo przecież jakieś aspiracje trzeba mieć ^^

4 komentarze:

  1. Zawsze masz jakieś przygody z rzeczami martwymi:)
    okularnicawkapciach.wordpress.c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zawsze jakieś przygody. Dzisiaj wielki ubaw ze mnie w pracy bom uradowana ze znalazł sie brakujacy druk od dwóch dni poszukiwany, szesc kartonów za mną stoi i na druk czeka - nie trzeba Ci wiele do szczescia - mówi kolezanka. Ja usmiecham się szczerzac odwrotnie wampirze zęby i mowie "no bo jak nie lubie jak mi stoi coś" Po salwie śmiechu i popłakaniu się z niego sprostowałam, że chodzi mi o niezałatwione sprawy ^^

      Usuń
  2. Powodzenia w poszukiwaniu odpowiednich rzeczy i rozwiązaniu problemów;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzisz? Samo sie uklada :-)

    OdpowiedzUsuń