O samochodzie będzie w następnym poście, obiecuje. Tymczasem chciałabym Wam opowiedzieć bajkę.
W zasadzie to dramat.
Jednoaktowy.
Wystepuja:
1. A - prowodyrka całego zamieszania dwulicowa krówka od dziś
2. B - paskudne dziewczę z charakteru, które mnie osobiście wkurwia swoim samouwielbieniem
3. C - niewyparzona gęba bezpośrednia bardzo, lubię ja nawet ale dziś przegięła.
4. Reszta słuchaczy oniemiałych nie wiedzących czy się śmiać czy płakać.
Akcja właściwa:
Wchodzi A do pokoju podchodzi do palety i bierze w łapy karton z napisem 3/6 co oznacza, że takich kartonów ma być ogólnie sześc. Znalazła pięć. Nikt nie mówił, że ma pierwszy albo druk, wiec odstawiła na bok i może się znajdzie.
Wzięła jakieś inne zwroty i poszła do swojego pokoju i tam sobie robi. Wraca za trzy godziny i do mnie z tekstem: "nikt tego nie zrobił?" (jakbym ja była za to odpowiedzialna) Mówię, że nie, bo przecież nie ma druku, nikt nie znalazł. A ona wyjeżdża z jakimś pudełkiem i ze ona to ma i dawaj ci ładuje te ciężkie kartony na wózek.
B: Co ty robisz ? Będziesz to tam targać? Jak zaraz trza to z powrotem przywieźć bo to idzie na magazyn gabarytowy"
A: "A wiesz jak jest" i wymownie patrzy na nas i dalej pakuje
B. wzruszyła ramionami i wtedy C. ogarnęła co się dzieje.
C: "A co Ty, A robisz? Po co to targasz niech któraś tu zrobi"
A: "A bo wiesz jak jest, nikt się nie ruszy" .
C: "Bo się kurwa żadnej nie chce! Na magazynie nie robiły (pomijam fakt, że część z obecnych robiła na magazynie) nie wiedza co to praca!"
A. zabrała się i poszła, a ja w tym czasie normalnie gotowałam się ze złości i zalewa lam ze śmiechu jednocześnie.
Hugo z tym, że jak jesteśmy na popołudniu, nie ma B. ani C, to A potrafi przyjść do mnie : " no weź Vill, zrobimy to tutaj, nie będę targać tych ciężarów, ja Ci serie sprawdzę a ty wprowadzisz ok?"
Nigdy jej kurwa nie odmówiłam. A ona od jebała taka dramę jakbyśmy wielce focha na nią miały (biedna A. no kurwa nikt jej w życiu nie pomógł!) i trza było się komuś poskarżyć
No ja pierdole.
Weź tu pracuj z babami...

Hormony, he he he :-)))
OdpowiedzUsuńostro,aż dobrze,że pracuję z samymi facetami;)
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
U mnie są prawie same baby, nie chcesz wiedzieć co tu się odiwania;)))
OdpowiedzUsuńNa pewno się odjaniepawlają takie historie, że można ksiązkę napisac!
UsuńRęce opadają, szacunek, że tam wytrzymujesz...
OdpowiedzUsuńNie lubię pracować z babami :P serio... :P
OdpowiedzUsuń