poniedziałek, 3 czerwca 2019

No ja pierdole

O samochodzie będzie w następnym poście, obiecuje. Tymczasem chciałabym Wam opowiedzieć bajkę.

W zasadzie to dramat.
Jednoaktowy.

Wystepuja:
1. A - prowodyrka całego zamieszania dwulicowa krówka od dziś
2. B - paskudne dziewczę z charakteru, które mnie osobiście wkurwia swoim samouwielbieniem
3. C - niewyparzona gęba bezpośrednia bardzo, lubię ja nawet ale dziś przegięła.
4. Reszta słuchaczy oniemiałych nie wiedzących czy się śmiać czy płakać.

Akcja właściwa:
Wchodzi A do pokoju podchodzi do palety i bierze w łapy karton z napisem 3/6 co oznacza, że takich kartonów ma być ogólnie sześc. Znalazła pięć. Nikt nie mówił, że ma pierwszy albo druk, wiec odstawiła na bok i może się znajdzie.

Wzięła jakieś inne zwroty i poszła do swojego pokoju i tam sobie robi. Wraca za trzy godziny i do mnie z tekstem: "nikt tego nie zrobił?" (jakbym ja była za to odpowiedzialna) Mówię, że nie, bo przecież nie ma druku, nikt nie znalazł. A ona wyjeżdża z jakimś pudełkiem i ze ona to ma i dawaj ci ładuje te ciężkie kartony na wózek.
B: Co ty robisz ? Będziesz to tam targać? Jak zaraz trza to z powrotem przywieźć bo to idzie na magazyn gabarytowy"
A: "A wiesz jak jest" i wymownie patrzy na nas i dalej pakuje

B. wzruszyła ramionami i wtedy C. ogarnęła co się dzieje.

C: "A co Ty, A robisz? Po co to targasz niech któraś tu zrobi"
A: "A bo wiesz jak jest, nikt się nie ruszy" .
C: "Bo się kurwa żadnej nie chce! Na magazynie nie robiły (pomijam fakt, że część z obecnych robiła na magazynie) nie wiedza co to praca!"

A. zabrała się i poszła, a ja w tym czasie normalnie gotowałam się ze złości i zalewa lam ze śmiechu jednocześnie.

Hugo z tym, że jak jesteśmy na popołudniu, nie ma B. ani C, to A potrafi przyjść do mnie : " no weź Vill, zrobimy to tutaj, nie będę targać tych ciężarów, ja Ci serie sprawdzę a ty wprowadzisz ok?"

Nigdy jej kurwa nie odmówiłam. A ona od jebała taka dramę jakbyśmy wielce focha na nią miały (biedna A. no kurwa nikt jej w życiu nie pomógł!) i trza było się komuś poskarżyć

No ja pierdole.

Weź tu pracuj z babami...

6 komentarzy:

  1. ostro,aż dobrze,że pracuję z samymi facetami;)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie są prawie same baby, nie chcesz wiedzieć co tu się odiwania;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się odjaniepawlają takie historie, że można ksiązkę napisac!

      Usuń
  3. Ręce opadają, szacunek, że tam wytrzymujesz...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię pracować z babami :P serio... :P

    OdpowiedzUsuń