niedziela, 17 listopada 2019

Dzień przebudzenia

- Vill już nie istnieje, nie widzę jej, nie czuje. Jestem sama, rozumiesz? Całkiem sama, jestem tylko ja a ona i cały Pozaświat zniknęli.. 
- Poczekaj do 17stego - odpowiedział Zaklęcie - wtedy nowa Vill się przebudzi. 
- Naprawdę myślisz, że to coś pomoże? Że słuchanie tego na żywo pomoże mi znów widzieć muzykę? Znów nabrać sił? 


Dziś idziemy na mój wymarzony koncert muzyki filmowej i epickiej. Jeden z tych niewielu momentów prawdziwej radości kiedy dowiedziałam się, że mamy bilety, że Zaklęcie mimo wszystko spełnia moje marzenia, chociaż ja nie spełniam jego... Że usłyszę, że może zobaczę, że znów zacznę widzieć nuty. 

Ostatnio jest ze mną obojętnie/neutralnie. Przestałam płakać po kątach, czasem nawet się śmieje, czasem nawet często, choć nie potrafię zliczyć ile z tego jest prawdziwym śmiechem, a ile udawanym. Nowej już nie uczę, uciekła z pracy, ale nie sądzę, by to oznaczało, że zły ze mnie nauczyciel. Co najwyżej wymagający.

Z Nekusiem rzadziej rozmawiamy. Tabletki na niego działają, więc też stał się obojętny. 

Ja znalazłam psychiatrę, ale jeszcze nie odważyłam się pójść. 

Liczę, że koncert naprawdę mnie rozbudzi. 

Liczę, że Zaklęcie będzie miał rację. 

Liczę, że zacznę widzieć nuty, albo chociaż Pozaświat.

Liczę, że jakoś zdobędę energię, by robić coś więcej niż oglądanie filmików na YT

Liczę, że uda mi się rozwinąć, że malowanie paznokci stanie się pasją, a nie tylko hobby. 

Liczę, że koniec roku będzie lepszy niż jego środek

Liczę, że wrócę do Was bardziej chętna do życia 

Gdzie mój kalkulator, trochę dużo tego liczenia...

8 komentarzy:

  1. Mocno wierzę razem z Tobą, że tak będzie. Czytam ten i kilka poprzednich wpisów. Podskórnie czuję, że nie jest dobrze... LICZĘ jednak z Tobą!!!
    I ściskam mocno, bo ponoć bliskość innych ludzi jest nam niezbędna do prawidłowego funkcjonowania!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że tak będzie ❤ i udanego koncertu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję,że ten koncert to będzie Twoje przebudzenie, bardzo pozytywne! Trzymam kciuki!
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że koncert spełnił oczekiwania i przyniósł wiele wzruszeń... W końcu muzyka to najlepszy lek :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Psychiatra nie leczy. Psychiatra daje dragi, by ciut lepiej się żyło. To pomaga, ale psychiatra też daje skierowanie na terapię do psychologa. Terapia leczy, jak już się na nią pójdzie i spróbuje. Jak się da sobie szansę. Daj sobie szansę. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ja już byłam na terapii w roku trzy lata temu, miałam 10 sesji behawioralno poznawczej, wtedy dużo mi to pomogło, ale teraz juz tak jakby nie umiem stosować tych technik..

      Usuń
    2. Ja jeździłam na terapię 2 lata. 10 sesji to trochę za mało.
      Są jeszcze inne sposoby np. praca z ciałem wg Lowena, ostatnio trafiłam na warsztaty metodą Feldenkraisa. Rewelacja.
      Dragi pomogą, to fakt. Ale nie rezygnuj z innych metod.
      Szukaj, nie poddawaj się. Dbaj o siebie.

      Usuń
    3. Dziękuję Ci. Zastanowię się nad tym lepiej. Wtedy nie mogłam wziąć więcej sesji bo NHS pozwalało mi tylko na tyle... Nie jest ze mną tragicznie, nie tak bym miała max punktów na teście o depresje, tak jak wtedy... więc jakoś sobie radzę..

      Usuń