wtorek, 22 listopada 2016

Kolorystycznie antystresowo?

Spraw załatwianie, nawet jak ma się plan, bywa czasami chaotyczne. Wiedźma Rodzicielka mawia, że jak chcesz rozbawić boga, powiedz mu o swoich planach. Coś w tym definitywnie jest.

Czas, który pozostał mi w UK staram się wykorzystać do maximów. Co znaczy, że uczę się do nowego kursu, by zdobyć pracę w Polsce, odprawiam się na lot zamówiony miesiąc temu (przepłacony mocno bo spóźniłam się jeden dzień ;/), próbuję sprzedać samochód i .. nie udaje mi się to.

Katunia moja najcudowniejsza, srebrne dziecię na własnej.. karcie bankowej wychowane, z wymienionym, półtorarocznym sprzęgłem, naprawionym światłem na desce rozdzielczej wymienionymi światłami i zaspawaną podłogą nie jest warta nawet połowy tego co za nią zapłaciłam, nie licząc tego co w nią włożyła. Ba nie jest warta nawet ćwierci ani jednej ósmej pieniędzy w nią włożonych. Za to jest i to bardzo... stara. Przejechałam dziś chyba z osiem komisów z czego w siedmiu powiedzieli mi, że jest za stara by ją brać. Serio? Autko ma 11 lat...

W związku z powyższym, jak również tym, że Krótki solennie obiecał zmiany, do parę dni dobija się do mnie z "kocham nad życie i na zawsze" jak również dobija się do Szwagrzycy, pisząc do niej listy miłosne do mnie, wiedząc zapewne, że one do mnie trafią, zwyczajnie wysiada mi psychika. Powoli wysiada mi też siła woli i zaczynam wierzyć Krótkiemu, że naprawdę, naprawdę kocha tak bardzo, że się zmieni.

Stop, mówi Pani Krainy i pod nos podkłada mi ... kolorowanki. Kolorowanki antystresowe, żeby było śmiesznie. Więc wzięłam te kredki i drugi dzień z rzędu koloruje co popadnie, żeby myśli zajęte były tylko i wyłącznie nie wychodzeniem za linię.

I wiecie co?

To działa.. dopóki kredki jeżdżą po papierze, do bólu ręki, a umysł zajmuje się łączeniem kolorów. Działa dopóki to robisz, dopóki widzisz te małe fragmenty i efekt jakie one dają..

.. a potem.. myśli wracają...

Sądzę, że te trzy kolorowanki które kupiłam wczoraj szybko zostaną zapełnione..


9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wystawiłam, zobaczymy, muszę sprzedać je do czwartku...

      Usuń
  2. Kochana ja koloruję jak szalona, wiesz jak mi to pomaga? Od wielu nerwów mnie to uchroniło, jak mam ochotę wybuchnąć, biorę swoje kredki i maluję świat;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama swojego czasu kolorowałam, teraz troszkę przestałam ale...może właśnie to dobry moment, żeby do tego wrócić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprzedaj za 300 funtow, 11 lat naprawde stare auto jak na ten kraj. W raie czego zawsze mozesz oddac na scrap http://www.cartakeback.com/, lepsze to niz sie uzerac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 300? Kochana ja za 250 nie moge jej oddać, a trade mi daje 100 ;/

      Usuń
  5. Kolorowanki sprawiają, że denerwuję się jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. cieszę się,że pomagają, a przy okazji jakie piękne prace tworzysz- dobór kolorów śliczny:)

    OdpowiedzUsuń