piątek, 31 marca 2017

Tu i teraz

Siedzę na fotelu.

Mam laptopa na kolanach.

Czuje kabel pod stopą.

Czuje miękkość fotela na plecach.

Czuje schnące włosy na głowie.

Jestem w tej własnie chwili, w tym własnie momencie, tak realnie jak nierealnie w tej samej sekundzie, nanosekundzie wręcz. 

Istnieje i ciesze się, ze istnieję. Jestem i radość przepełnia mnie, że jestem. Czuję krążącą energię po moim ciele od stop do głowy, płynąca tuż nad powierzchnią skóry jak aura.

Jestem, tu i teraz.

Na wschodzie, na zachodzie, na północy i południu.

W centrum i na obrzeżach.

Słyszę bicie własnego serca. Spokojne, rytmiczne, istniejące.

Tu i teraz.

Nie wczoraj, nie jutro, nie później, nie wcześniej.

Teraz.

Istnieję.

I to jest piękne!

2 komentarze: