środa, 12 lipca 2017

Wiedźmie interesy

Spory czas temu, gdy Zaklęcie pierwszy raz mnie odwiedził stwierdził, że mój dom mało wiedźmowo wygląda. Cóż, ciężko aby wyglądać miał, kiedy się mieszka na nowym miejscu bez pracy a z poprzedniego "domu" zabrało się tyle by cały dobytek upchnąć w fordzie KA.

W planach miałam, po znalezieniu pracy pierwsze co, to sprawić sobie łapacz snów. Mijały miesiące i pracy tej nie było, a poza kadzidłami (zdecydowanie przydałaby mi się nowa narta) i świeczkami wygląd wiedźmowy mieszkania nadal nie nadszedł.

Ale hej, mam dwie rączki, wszystkie palce. To, że nie słucha mnie drut (kolczykowe fantazje jako kreatywne spędzanie wolnego czasu ostatnio mi nie wychodzą), nie znaczy, że nitka będzie równie nieposłuszna.

Największym problemem okazało się koło, ale jak już nie raz Zeland udowodnił: miejcie wyjebane, a będzie Wam dane (xD). Zatem w tym samym dniu, w którym rozmawiałam z Zaklęciem o możliwej obręczy i skąd ją zdobyć znalazłam taką idealną, aluminiową tak sobie leżącą na ulicy (no dobra, Zaklęcie ją wypatrzył). W związku z powyższym zakupiłam włóczkę i mulinę w ulubionych kolorach (wbrew temu co jest na zdjęciu - ach to słońce - to czerwień z czernią) i zabrałam się do pracy. Efekt jak widać, więc pochwaliłam się na facebuku.

Cóż, długo czekać nie musiałam. Pierwsza w kolejce znalazła się moja ciotencja Toć to Anioł Nie Kobieta, potem narzeczona mojego taty, moja własna Wiedźma Rodzicielka i koleżanka z kursu. Ta ostatnio nawet wyraziła chęć zapłaty, toteż ochoczo przystąpiłam do pracy. Zamówione kolory, kosztorys i nieco więcej niż sądziłam pracy, dało taki efekt:
Kiedy zaniosłam to na kurs druga z koleżanek od razu wyraziła chęć również posiadania czegoś takiego jako prezent dla córki. No cóż. Kroci na tym nie zarobie, ale pieniądze na drzewach nie rosną :) (Aż zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie zrobić fanpage'a na facebuku z tymi moimi wyrobami :P) Na koniec MNKMM stwierdziła, że ona również poprosi. Ino tu problem mnie nieco załapał. No bo.. jak toto wysłać pocztą? 

6 komentarzy:

  1. masz talent, bardzo fajnie Ci wyszły! :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory nie me, ale pikne jak nie wim co

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to jak? Zapakuj w koperte babelkowa i juz, nie takie rzeczy sie wysyla :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jeszcze nie mam łapacza snów i ciekawa jestem, czy to naprawdę działa i czy ludzie to u Ciebie kupują dlatego, że ładnie wygląda, czy też z powodu jego działania. Bo wygląda fajowo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że raczej dlatego, że wygląda, poza tym sprzedałam dwa i to w sumie tak całkiem okazyjnie sie okazało, że dziewczyny chcą bo mój im się spodobał..

      Usuń