czwartek, 18 października 2018

Gabriel


W krainie było słonecznie. Stała przed domem nieco zlękniona. Obejrzała się przez lewe ramie, zerkając na Panią Krainy, stojącą kilka kroków za nią. Przeczesała dłonią krótkie czerwone włosy i spojrzała na fiolkę, którą trzymała. Dawno temu jej opiekun, jej Anioł Śmierci dał tą fiolkę jej służebnicy, by w razie czego mogła go wezwać, nawet jeśli on zniknie. Zważywszy na to, że zniknął, tak jak cały Pozaświat, Vill postanowiła spróbować.

- Wzywam cię Gabrielu – powiedziała pełnym napięcia głosem.

Odkorkowała flaszeczkę i wypiła. Nastała pełna napięcia cisza. Nic się nie stało.

- No wzywam cię – powiedziała.
- Gabrielu Vill Cię potrzebuje – szepnęła Pani Krainy.

W Krainie się zachmurzyło. Vill spojrzała w niebo, a potem na swoją gospodyni. Tamta pokręciła przecząco głową, jakby chciała powiedzieć „To nie ja” Wiatr zaszeleścił w koronach pobliskich drzew. Czyżby miało zacząć padać? Vill obróciła się w tamtą stronę i zamarła. Pod jednym z drzew stała postać. Szczupła, wysoka i tak czarna, jakby była cieniem.

- Vill…. - zaczęła Pani Krainy

Czerwonowłosa jednak bez namysłu ruszyła do przodu.

- Gab…

Zrobiła jednak ledwie dwa kroki, nim postawiła trzeci on już był przy niej. Wyglądał, jakby wyszedł z pożaru, Cały czarny i pomarszczony. Z jego czarnej bezwłosej twarzy spoglądały na nią piwne oczy. Jego imię ugrzęzło jej w gardle gdy złapał ją za szyję. Szybko uniosła dłoń, powstrzymując Panią Krainy przed reakcją. Drugą ręką chwyciła go i wtedy to poczuła.

To było jak połączenie wspomnienia. Zapadła się w jego piwnych oczach, tak samo jak on w niej. Jakby oboje znaleźli się w innym miejscu. W jednej chwili poczuła jak wieżowiec wznosi się z nicości. Wystrzelił z ciemności jak rakieta. Na zewnątrz łza popłynęła jej po policzku, kilka pasm jej włosów posiwiało. Oboje byli pod wieżowcem który sięgał w nieskończoność. Kolejne siwe pasma. Kolejne łzy. Nie wiedziała kiedy znaleźli się na górze. To tak jakby jakiś portal przeniósł ich wprost na dach.
Powinno wiać, wiedziała, że na tej wysokości, jaka ona by nie była powinno wiać.
Powietrze jednak było nieruchome.

Jego włosy , krótkie o różnych odcieniach pasemek. Prosty nos, okulary, blada skóra.

Zrozumiała, że on nie stoi już obok niej, a może nigdy nie stał.
Podszedł do krawędzi.

Chciała krzyknąć, ale przecież trzymał ją za gardło.

Zrobił krok i… zniknął jej z oczu. Bez namysłu rzuciła się za nim.

Jego włosy poczerniały, oczy zaś poczerwieniały.

Leciała nad nim widząc jak spada.
Spadała pod nim, widząc jak leci za nią.

Czarne włosy wydłużyły się, a ciało wysmukliło.
Patrzył na nią, jakby jej nie poznawał.

Próbowała spotkać jego spojrzenie, dotknąć jego dłoni. Rozłóż skrzydła Gabrielu, pomyślała. Rozłóż skrzydła proszę. Znów leciała nad nim, próbując go dogonić. Kolejne uderzenie serca sprawiło, że spadała, jakby uciekając przed nim. Zamieniali się miejscami, a ona zastanawiała się, jak daleko jeszcze do ziemi, która przecież nie istniała.

Pani Krainy nagle zorientowała się, że czarna postać jest ubrana. Jeansy i koszula. Przydługie włosy sięgały mu do karku. Czerwone oczy wpatrywały się w Vill, jak oczy woskowej figury, bez życia. Bez emocji. Włosy Vill nabierały coraz więcej siwych pasm.


Proszę rozłóż skrzydła. Gabrielu inaczej zginiemy!

Skóra Vill zbladła i pomarszczyła się, włosy były niemal całe białe, kiedy z pleców Gabriela wyskoczyły czarne skrzydła.

Ile jeszcze mieli do ziemi? Czy mieli spadać w nieskończoność?

- Vill nie rób tego – zawołał – zniszcz to, to nie jest ci potrzebne.
Dopiero teraz jakby przestał być posągiem. Nagle zorientowała się, że stoją przed domem w Krainie. Poczuła się słabo. Nogi odmówiły jej posłuszeństwa.
- Krew – poprosił stanowczo Panią Krainy, a kiedy ta podawała Vill swój nadgarstek zapytał. - Kim u licha jesteś?
- O ja pierdole… - powiedziała Pani Krainy zaskoczona.

3 komentarze:

  1. i mogę czytać i czytać...
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja próbuje się czegoś doszukać w tekście.. I nie wiem czy nie na siłę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtarzam raz jeszcze ,zapraszam do kategorii pozaświat, wkrótce doszukasz sie pewnych prawidłowości :)

      Usuń