czwartek, 21 marca 2019

To nic, bo są tacy co się wyrabiają

Jak ja norm nienawidzę to wiecie nie od dziś. Po prostu kurwica mnie trzaska i szlak mnie jasny trafia jak jakaś norma stoi nade mną z batem i popędza. Pośpiech jest złym doradcą, jak to mówią. W moim przypadku jest robieniem błędów.

Szefowa mnie na stronę ostatnio wzięła i zaczęła słowami "bardzo się zawiodłam na Tobie" no już mnie wbiła w ziemię na dzień dobry. Dobry młot, nie ma co. Że niby za mało robię.

Wypomniała mi, że zatrudnili mnie już po dwóch miesiącach, że ona raporty wysyła codziennie, że góra pytała która to taka tak dużo robi i bla bla. No i że w ogóle powinnam robić co najmniej dwieście. Że wcześniej ponad dwieście robiłam, a teraz marne 150 no co ja robię całymi dniami?

Ale szefowo, przeca nowy system...
Ale są tacy co się wyrabiają.

No to fajnie. Jak rodzice z anegdot. Jak wszyscy dostają to Ty nie jesteś wszyscy, a jak jesteś gorszy od kogoś to masz nadgonić bo są tacy co wyrabiają. Damn!

Ale to nic, że nowy system wymusza na nas wpisywanie daty i serii i wybieranie opcji że nie posiada lek kodu data pierdolnika matrix 2D i wybieranie ilości bez podglądu ile tej ilości jest maksymalnie.
To nic, że czeto nie mówi nam przed tym że lek jest rozbity na kilka pozycji.
To zupełnie nic, że jak się jebniesz na jednej cyferce bo seria jest tak wybita, że nie wiesz czy to I, czy 1, albo sobie wpiszesz z rozpędu ze luty ma 28 dni w roku 2020r, to musisz całą rzecz od nowa zaczynać.
To jeszcze nic, że jak masz serie której nie ma w systemie to on nie raczy Cię poinformować dając do podglądu inne serie.
To wszystko nic, że musisz szukać danych po innych modułach żeby ogarnąć czy faktycznie masz przed oczami co masz.
To nic, że kurwa polowa leków przestała się skanować i trzeba je sprawdzać w drugim programie czy numer towaru się zgadza, żeby w pierwszym programie wpisać go z ręki i nie narobić byków które i tak wychodzą.

To jest kurwa nic, bo są tacy co się wyrabiają.

No przepraszam, musiałam się wyżalić.

7 komentarzy:

  1. każdy musi się wyżalić od czasu do czasu. Trzeba, inaczej można się udusić.
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podzielam nienawiść do poprawiania czegoś dobrego na nowe, co zazwyczaj niekoniecznie jest lepsze, ale ktoś za to wziął dobre pieniądze, a Ty człowieku się męcz...
    Mam to samo w swojej korporacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od tego jest blog, żeby się wygadać. Dla mnie wszelkie systemy to czarna magia i te biurokratyczne sprawy... Dopiero bym nie wyrabiała. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może można wyrobić się na odpierdol? Ja też nie lubię czegoś takiego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze ona coś ściemniała ta szefowa, odkąd zaczęłam liczyc to się wyrabiam ponad normę bez większego problemu

      Usuń
  5. Tak to jest z szefami - zapomina wół jak cielęciem był (czyt.jak to jest być po drugiej stronie). Myślę, że szefowie są po to, żeby nas po prostu wyprowadzać z równowagi i tyle. Taki jest cel ich istnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, bardzo możliwe. Obecnie od czasu jak mnie zjechała jeden dzien tylko nie udało mi się normy wyrobić...

      Usuń