piątek, 15 marca 2019

Zaklęcie i jego teksty

Ja to w końcu muszę zacząć gdzieś spisywać, bo zniknie w odmętach pamięci. Mój Zaklęcie znany jest z tego (znany przeze mnie, bo znajomych ma mało, więc głównie ja go znam) że lubi sobie żartować. Serio, ja się z nim nawet pokłócić nie mogę, bo on mnie zaraz rozśmiesza, ale tego nie da się opisać to trzeba by było zobaczyć :P

Tak czy owak postanowiłam spisać kilka jego fraz sytuacyjnych.

1. Siedzimy na ławeczce w parku. Praszki śpiewają ogólnie lajcik. Niedaleko przystanek, czekamy na autobus.

[V]ill: Och, co z nami będzie jak spotkamy się na zakręcie?
[Z]aklęcie: to zależy czym przyjedziesz ^^

2. Moje urodziny, siedzimy sobie we czwórkę. Ja, Zaklęcie Wiedźma Rodzicielka i jej małżonek. Dostaje prezenty. Rozpakowuje i widzę pudełko od zaklęcia. Otwieram a tam trzy drewienka. Ewidentnie stojak. Ewidentnie na miecz. Patrzę na niego. Na Wiedźmę rodzicielke (przed chwilą dostałam od niej nóż kuchenny w kształcie japońskiej katany czarno czerwony), znów na niego.

[Z] No co, masz prezent. Złóż sobie i gdzieś postaw.
[V]: A...emm.. a reszta?
[Z] Reszta pod choinkę ^^

Na szczęście gdy wyszłam do kuchni a potem wróciłam miecz stał na stojaku ^^

3. Oglądam jakąś gazetkę z biedry czy innego aldiego. Patrzę, co ona taka różowa, a no tak dzień kobiet za kilka dni.

[V]: A Ty mi coś kupisz na dzień kobiet?
[Z]: Przecież Ci kupiłem serek wiejski, o co Ci chodzi? :P

4. Rzeczony dzień przed dniem kobiet. Zaklęcie spóźnia się z roboty. Napisał SMSa, że zatrzymał się w Oszołomie. Poprosiłam go, by kupił mi na jutro jogurt to pracy skoro jest w sklepie. Przyjechał i daje mi reklamówkę a w niej jogurtów osiem, szampon jakaś maska do włosów, żel pod prysznic i kubek.

[Z]: Siła wyższa sprawiła, że dostałaś prezent na dzień kobiet.
[V]: Co to znaczy siła wyższa?
[Z]: Bo siku mi się chciało, to wstąpiłem do marketu i jak już tam byłem to Ci coś kupiłem ^^

5. Siedzę podkurwiona przed okresem. Śmieci nie wyniesione, na ławie syf (sama go zostawiłam, ale dobra) kot mi nie daje spać od kilku nocy, w pracy od groma załatwiania wszystko mnie wkurwia. Pisze więc SMSa do Zaklęcia:
Kup mix sałat i jakieś pokłady cierpliwości, bo jestem wkurwiona i nie chcę się z Tobą pokłócić.
Do domu przywiózł:
Mix sałat,
Pepsi
Martini
Ciastka

xD

9 komentarzy:

  1. fajnie tam macie ;):)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, poklady zdecydowanie najlepsze :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jest duzo smiechow ;) ale najbardziej zapamietam w szpitalu. Bylismy oboje przy inkubatorze, on sie wymadrzal i pielegniarki zaczely ochy i achy jaki to super facet. A on, ze juz takich nie ma, a kolejny wyrosnie za 18 lat. A one, ze szkoda i mogly go wczesniej spotkac. On im na to, ze jeszcze rok temu by sie skusil!! A malzenstwem jestesmy 3 lata!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezły żartowniś z niego. :) Dobrze mieć kogoś takiego w pobliżu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tak się zastanowić to całkiem mam podobnie ze swoim :D Może też powinnam zacząć spisywać teksty albo chociaż próbować zapamiętać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dość, że facet z poczuciem humoru, to jeszcze świetnie Cię rozumie... szczęściara :D

    OdpowiedzUsuń