środa, 25 grudnia 2019

A spróbuj na nowo

- Spróbuj na nowo - powiedział Znaczek
- Ale jak na nowo, przecież stracę ich wszystkich... Neila, David, Elenea... Inuki?
- Pewnie tak, ale niektórzy z nich może się odnajdą - odparł - skoro od dwóch lat nie możesz odzyskać PozaŚwiata to spróbuj stworzyć nowy.

Czasem biorę sobie cudze rady do serca...

Sybrid - Planinski Briz | EPIC VOCAL ACTION

Zamknięte oczy. Pustka. Nicość i dryfowanie w ciemności. Ręce i nogi szukające oparcia i wszechobecny spokój. Uczucie zbliżania się czegoś W oddali jakby śpiew... Kilka głębokich oddechów... i uczucie opadania...

Nagle stopy dotknęły podłoża, rozpoczęła bieg. Trawa, była zielona i zdrowa, po prawej minęła jezioro, kątem oka zauważyła je i już wiedziała, że będzie ważne. Przyśpieszyła. Przeskoczyła kilka pomniejszych skałek i biegła dalej. Trawa, kwiaty, jasne niebo, słońce, w oddali śpiew, fortepian i bieg!

Wpadła między drzewa. Śpiew wzmógł się i nagle leciała. Ptasie skrzydła harpii rozłożone były na pełną szerokość, leciała w stadzie, była Harpią, była stadem, była radością odkrywania, wiatr szumiał w jej piórach. Szybowała, wzlatywała i opadała. Głęboki wdech...

...Znów śpiew i kopyta dotknęły piachu, wiatr czesał grzywę kiedy w stadzie koni przebiegała plażę. Po prawej miała białe klify, po lewej szumiące morze Radość odkrywania, radość nowości, radość wolności. Zarżała wyszczerzona. 

Troszkę zwolniła oglądając zarośnięte puszczą ruiny kolumn i niedawnych budynków. Wbiegła na okolone trawą schody i minęła kamienną bramę, trawa połaskotała ją w łydki, kiedy na chwile się zatrzymała i przeszła w marsz...

.... Woda była przyjemnie słona kiedy wraz z innymi syrenami skakała między falami, słońce mieniło się iskierkami w ich włosach i jej ogonie, wszystkie były uśmiechnięte, fale napierały, a one ścigały się z wodą i same ze sobą.Coraz szybciej i szybciej by wyprzedzić koleżanki...

... Widziała z góry stado syren, kiedy wiatr przeczesywał jej harpie pióra, jakiż to był cudowny widok! 

Śpiew i wrzask odkrywania, ponownie była w wodzie, szybciej, szybciej, by wyprzedzić rybie siostry... Wyskoczyła w górę i łukiem zanurkowała. Szybciej!  I już wiedziała, że zostaną w tyle, ponieważ napędza ją moc odkrywania...

... i nagle skończyło się morze. Odwróciła się gwałtownie i jednocześnie zawisła w przestrzeni. Świat był dyskiem na wielkiej skale pełnej kryształów. Jeszcze się tworzył. Uśmiechnęła się tylko zadowolona, wyczerpana biegiem i szczęśliwa... 

5 komentarzy:

  1. Czasem trzeba zacząć na nowo, nie trzymac sie kurczowo czegos co traci sens ;) a widze, ze nowe daje radosc 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ma co się trzymać starego, nowe bywa lepsze!
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  3. bo czasami warto słuchać cudzych rad;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem nie trzeba rzucać wszystkiego i palić mostów, czasem wystarczy zmienić jeden element, tylko jeden i wcale nie jakiś olbrzymi. Może być nawet z pozoru mało znaczący. Bo wszędzie gdzie uciekniemy, zabieramy ze sobą swoją głowę i wszystko co w niej.
    A jak uciekamy to nas gonią ;) To inne spojrzenie na ten sam problem :)

    OdpowiedzUsuń