środa, 22 stycznia 2020

Ocean

Pierwsze co poczuła to ciemność. Pierwszym co zobaczyła, była zbliżająca się fioletowa iskra. I nagle iska znalazła się w oku... Oku Mocy ukształtowanej na jej podobieństwo. Zawieszona w próżni Vill przekrzywiła głowę przyglądając się swojemu odwzorowaniu stworzonemu z Mocy. Moc również przekrzywiła głowę. To było trochę jak przefiltrowane odbicie lustrzane. Jedyną różnicą było to, że czerwonowłosa nie miała skrzydeł. Vill uniosła rękę i Moc również to zrobiła. Vill się zbliżyła i Moc również się przysunęła. Teraz dokładniej widziała przepływające przez postać fioletowe wstęgi, zauważyła też kilka czerwonych i, o zgrozo, niewiele czarnych. Coś ciągnęło ją w stronę fioletowego odbicia. Przełknęła ślinę i wysunęła rękę. Odbicie również to zrobiło. Kiedy ich palce zetknęły się, odbicie uśmiechnęło się szalonym, nieokiełznanym, szerokim uśmiechem. Poczuła jak Moc wlała się w nią gwałtownie pełna energii niszczenia!

Wrzasnęła!
__________________

Śpiew był czymś czego się nie spodziewała. Powoli i delikatnie przywracał ją do rzeczywistości, jakby prowadził. Obudziła się na czymś miękkim i dziwnie mokrym. Ona również była mokra. Chociaż nie tak ociężale jakby właśnie wyszła z jeziora, a to właśnie jezioro było ostatnim co pamiętała. Wszystko w okół, łącznie z powietrznem było mokre. Tyle, że nie było żadnego powietrza. Była pod wodą! Wrzasnęła po raz kolejny wyrzucając z siebie chmarę bąbelków.

- No już już spokojnie - usłyszała kojący, śpiewny głos. - Wdech i wydech, nie panikuj, bo niczego przez te bąbelki nie zobaczysz. Możesz oddychać, więc oddychaj.

Zamknęła oczy starając się opanować wyrywającą się na wolność panikę. Minęło dobrych kilka chwil, zanim pozwoliła sobie uwierzyć w to, że oddycha pod wodą. Otworzyła oczy i ujrzała uśmiechniętą twarz. Kobieta miała najbardziej kolorowe włosy jakie Vill kiedykolwiek widziała. Od czubka głowy były fioletowe, potem w okolicach szyi przechodziły na niebieskie, by zakończyć się morską zielenią. Falowały delikatnie jakby bawiły się prądem wodnym. Oczy jej także były intensywnie zielone z pionowymi źrenicami. Ubrana była... O, aha, zielony przewiązany materiał imitujący stanik i równie kolorowy jak włosy rybi ogon. Zaraz. Ogon?! Bąbelki powietrza znów na chwilę zasłoniły jej widok. Kiedy opanowała się na tyle by móc coś powiedzieć, postanowiła zadać najrozsądniejsze pytanie.

- Jak oddycham? - jej własny głos zabrzmiał trochę obco, jakby z butelki.
- Masz zaklęcie na wisiorku - syrena wskazała niebieskawy krysztalik. - Jestem Lerra - powiedziała i wyciągnęła rękę.
- Vill - czerwonowłosa przedstawiła się.
- Jesteś tą czarownicą mieszkającą przy jeziorze - to było bardziej stwierdzenie niż pytanie.
- Póki co - odparła. - Jak się tu znalazłam? -rozejrzała się.

Były w niedużym pomieszczeniu, Obok kanapy w kształcie muszli na której siedziała Vill znalazło się kilka skalnych półek z jakimiś kryształami w różnym kolorze i kształcie. Ściany były lekko zmatowione jakby ktoś między dwa okna nasypał piasku, a przez drzwi widziała przepływające tu i ówdzie syreny, ryby i delfiny. Mignął jej granatowy ogon, który też wydał się znajomy, choć nie zdążyła zauważyć do kogo należał.

- Rithan cię przyniósł - powiedziała Lerra - trochę poszalałaś, aż zatrzęsło całym oceanem. Rithan to mój brat - od razu wyjaśniła.
- W jaki sposób mnie przyniósł? nie jest..? - Vill wskazała na rybi ogon Lerry.
- Oh, ależ jest Syrenem, owszem - powiedziała tamta rozpromieniona - Po prostu mamy swoje sposoby - wskazała na wisiorek dzięki któremu czerwonowłosa mogła oddychać.
- Ammm.. a gdzie jest teraz ten... Rithan..?
- Pewnie się speszył, jak tylko usłyszał że przestałam śpiewać - Lerra wyglądała na jeszcze bardziej rozbawioną - Onieśmielasz go - zachichotała. - Ale nie mów mu, że ci powiedziałam.
- Aha.. amm... okey... - popatrzyła na nią długo.- Ja cię chyba skądś znam...? - Nie mogła oprzeć się wrażeniu, że gdzieś już widziała tę syrenę.
- Być może - odparła Lerra - Śniłaś mi się kiedyś - rzekła i uśmiechnęła się promiennie.
- Hmm... - Vill przyjrzała się dziewczynie uważnie. Skoro wymieniły jako tako uprzejmości, czas było na fundamentalne pytanie. - Czy jestem tu więźniem?

Lerra wyglądała na zszokowaną, potem zdruzgotaną, potem znów jakby dostała w twarz, a za chwilę jakby miała się popłakać. Spuściła oczy jakby chciała ukryć smutek. Wyglądało na to, że nieufność Vill sprawiła jej przykrość.

- Pomogliśmy ci - powiedziała, cichym melodyjnym głosem. Umilkła na chwilę, a potem podniosła oczy i uśmiechnęła się szeroko ukazując rekinie zęby, chociaż uśmiech ten nie miał w sobie nic drapieżnego. - więc wisisz nam za to kubełek lodów i dobrą kawę - powiedziała po czym roześmiała się serdecznie. - Nie Czarownico Znad Jeziora, nie jesteś tu więźniem. Myślę, że spokojnie możesz wrócić do domu - zamilkła na chwilę i zlustrowała Vill swymi zielonymi oczami - Albo wrócić tam gdzie powinien on być i go zbudować.

9 komentarzy:

  1. lubię czytać to co Ci wyobraźnia podpowiada! Fajnie piszesz:)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) To głownie są widzialne nuty, choc akurat do tego nie umiałam dopasowac utworu

      Usuń
  2. Znów wróciła możność pisania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedziałabym, że niezbyt górnolotnego łączenia słów, ale zobaczymy... na razie opisuje to co widzę w duszy, nie wiem czy napisze kiedyś jakąkolwiek pełnoprawną historię..

      Usuń
  3. Cóż, w pewnym sensie zazdroszczę, bo sama mam lekkie opory przed podzieleniem się swoją twórczością w internecie. Oby tak dalej!

    Pozdrawiam!
    PS: Ostatnie zdanie jakoś szczególnie mnie urzekło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że niektóre rzeczy same się dzieją, niektóre słowa same się piszą. Nie wiedziałam jak to się zakończy od momentu gry zobaczyłam tą syrenę do momentu gdy napisałam to ostatnie zdanie :) To jak odkrywanie historii, której nie znałaś wcześniej, tyle, że odkrywasz ją palcami na klawiaturze :)

      Usuń
  4. Masz talent i wyobraźnię, to trzeba przyznać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Did you know there is a 12 word sentence you can speak to your partner... that will trigger intense emotions of love and impulsive attraction for you buried within his chest?

    That's because hidden in these 12 words is a "secret signal" that fuels a man's instinct to love, adore and care for you with all his heart...

    ===> 12 Words That Trigger A Man's Love Response

    This instinct is so built-in to a man's brain that it will make him work harder than ever before to build your relationship stronger.

    Matter of fact, fueling this dominant instinct is so binding to getting the best possible relationship with your man that the moment you send your man one of these "Secret Signals"...

    ...You will immediately find him expose his soul and mind for you in a way he never expressed before and he'll recognize you as the one and only woman in the galaxy who has ever truly understood him.

    OdpowiedzUsuń